psychozine biały viteź    

   No na takie materiały wypada czekać nawet kilka lat. Powodów jest kilka. 
      Po pierwsze GRAVELAND jest tak znanym, doświadczonym oraz rozpoznawalnym zespołem, że każde jego wydawnictwo już w momencie zapowiedzi ma określoną liczbę odbiorców. Na pniu więc wydawca tego materiału może zakładać, ze akurat ten krążek będzie miał zwiększoną sprzedaż. Pojawienie się więc u boku „takiego” zespołu na splicie dla każdej formacji będzie ogromna nobilitacją.       Po drugie Biały Viteź jest akurat tym zespołem, na którego nowy materiał wyczekiwało bardzo szerokie grono odbiorców. W przytłaczającej większości są to ci sami ludzie, którzy oczekiwali na nowy materiał Roberta – to jednak kwestia wtórna. Po trzecie na splicie tym usłyszymy w większości nowy niepublikowany materiał ( co prawda „Białą Husarię” GRAVELAND znamy już w takiej wersji, ale z angielskimi wokalami, na tym krążku jest już z polskimi ). Biały Viteź zamieszcza zaś same premierowe kawałki, plus jako interesujący dodatek prezentuję nam kompozycję „Gdzie umiera dzień”, która jest próbą rekonstrukcji języka Słowian połabskich. 

Read more...

 folk metal bialy vitez

Oj, nie spieszy się wojom z Białego Vitezia, nie spieszy się ani trochę. Od czasu wydania ich debiutanckiego dema, które mocno zaostrzyło apetyt na większą ilość muzyki tego zespołu, minęły dobre 3 lata. Wreszcie dostajemy coś nowego – co prawda to „tylko” split, ale zaiste nie byle jaki. Naturalnie, nie jest to też wydawnictwo bez wad, ale po szczegóły zapraszam do recenzji.

 

więcej...

 heathen altar zine bialy vitez
This is the split release of the two polish bands - a well known in pagan metal scene Graveland and lesser known Biały Viteź (the guys have only one demo and other split on their account). The cover artwork is really good, so you are propably asking yourself "is their music really good too?". Well you can think no more, and simply satisfy your curiosity by reading this review.
 

więcej...